Z dwa tygodnie temu powiedziałam sobie DOŚĆ . Pora zabrać sie za siebie, niby nie jestem gruba ale ta pociążowa oponka :/ ahhhh. Przy wzoście 169cm ważyłam 64,5kg ale brzuch mam jak w piątym miesiacu ciąży :( pyzata buzia. Mieszcze się w swoje ciuchy ale mimo to czuje sie okropnie, nienawidzę brzucha.
Kupiłam sobie garnki do gotowania na parze, jem zdrowo i nie głodzę się jak kiedyś. Gdy jestem głodna to zawsze mam jakaś przekąskę typu batonik musli czy owoc, jogurt + płatki musli. Chleb zastąpiłam waflami ryżowymi. Na obiady jadam pierś z kurczaka lub rybe i warzywa gotowane na parze. Jest kolorowo zdrowo i pysznie.
Po dwóch tygodniach waże 62kg czyli nie jest zle :D Chciałabym zjechać tak do 55 bo wtedy czułam się najlepiej.
niestety niemam wsparcia w nikim :( moja przyjaciółka mówi, że jestem niepoważna bo nosze 36/38 (ona nosi 44 pewnie jest jej przykro , że ja chudne a ona nie . Zawsze była z tęższych ) Mama takze twierdzi, że wygladam ok i niepowinnam się przejmować głupotami bo figury nastolatki już nie bedę miała po dwóch ciążach . Ale jestem młoda i chcę się podobać sobie i mężowi :/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz